Arlekin czyli śmiech przez łzy

Dziś zaprezentuję Wam jedyną w swoim rodzaju lalkę, która ostatnio dołączyła do mojej domowej kolekcji. Egzemplarz został znaleziony wśród starych talerzy i łyżek na włoskim rynku staroci i był gołym uszkodzonym korpusem z przyciągającą uwagę uroczą główką. Jego wynegocjowana cena nie była zbyt wygórowana, bo wyniosła dokładnie 1 euro. Oprócz solidnej kąpieli i lekkiego podreperowania […]