Estonia – okiem turystycznego laika

Dla kogoś, kto co dzień na nowo zapoznaje się z warszawską rzeczywistością drogową, nic nie powinno być zaskoczeniem. Żadna droga, żadna trasa. A jednak. Okazuje się, że poziom fantazji i wyobraźni tzw. drogowców wzrasta z każdym kilometrem na północ od naszego pięknego kraju. Negatywne wrażenia okraszało coś, co zaskoczyło mnie zupełnie. Po pierwsze – lewy […]